środa, 5 lipca 2017

Złe rozumowanie



No więc tak...

W XXI wieku wyróżniamy setki tysięcy różnych diet.
Czasem, aż się dziwię głupocie ludzkiej.
Ich pomysły... Szkoda komentować.
Mówiąc to językiem ludzkim wyróżniamy dwa typy diet.
Na utratę kilogramów lub na masę.
Powiem to prosto i zwięźle, aby każdy kto to czyta mógł zrozumieć.

Dziś może opowiem trochę na temat tej pierwszej diety.

Ogólnie mówiąc dieta to jest całe nasze menu dzienne.
Wszystko co jemy.
Od śmieciowego jedzenia, aż po to zdrowe.

Dieta na utratę masy ciała, kilogramów głównie polega na ograniczeniu spożywanych kcal.
I tu zaczyna się największy problem tego wszystkiego.
Większość ludzi źle pojmuje te kilka słów.

I tu można ludzi podzielić na kilka grup.
Aż ciężko od czegoś zacząć.

Hm, wśród tych ludzi znajdą się takie osoby które będą żyły o jabłku i sałacie cały dzień. No i woda to podstawa, aby czuć sytość.
Znajdą się również tacy, którzy ograniczą kcal, ale słodycze i cukier to będzie podstawa diety.
Nie jem chleba, ale jem ciastka ...
Chyba rozumiecie o co mi chodzi.

A jednak, żeby utracić zbędne kilogramy i nadmiar tkanki tłuszczowej trzeba dokładnie przeanalizować zapotrzebowanie na makroskładniki. To jest podstawa.
Aby pozbyć się kilogramów na dłużej wasza dieta nie może się opierać na jabłku i sałacie.
To jest największa głupota ludzka takie podejście.
Nie jestem doświadczonym dietetykiem, który ma wszystko w jednym paluszku, ale szukam, dowiaduję się, i wiem też trochę z doświadczenia.
Ludzie chcą szybko schudnąć, bo nie wiem lato, bo impreza, bo wesele, bo ...
Okey, jeżeli chcesz przez jeden dzień wyglądać szczuplej to spoko, ale jeżeli myślisz o tym serio nie popełniaj błędów, które są robione przez większość osób.
Czasem ciężko uwierzyć w to, że jedzenie tylu samu kcal co zawsze, tylko pod inną postacią może sprawić, że nasze kilogramy polecą w dół.
Mi też wydawało się to dziwne a jednka.
Czasem trzeba zaufać ludziom.
Łatwo się mówi.
Znam to.
Kiedy patrzysz w lustro i widzisz siebie po prostu więcej...
Ćwiczysz, dieta, a tu nic.
Pierwszy dzień nic.
Drugi dzień nic.
Trzeci też jakoś słabo.
Uwierz mi na słowo nic nie przychodzi łatwo.
A katowanie swojego żołądka nic nie daje.
Żeby schudnąć trzeba jeść.
Nie zauważysz rezultatów po pierwszym, dziesiątym dniu.
Ale zobaczysz je po trzydziestym.
Ale je zobaczysz...
I będą wiecej warte niż te katorgi o jabłku i sałacie.
Bo przyniosą ze sobą większe i trwalsze efekty.

Jeżeli zmierzasz na szczyt, nie ma drogi na skróty. :)