środa, 30 sierpnia 2017

Last day of holiday



Ostatnie ciepłe dni. Trzeba z nich korzystać jak najwięcej.
A ja w mojej szafie z okazji takiej pięknej słonecznej pogody znalazłam krótki topik.
Ubrałam go chyba dopiero 3 razy.
Zawsze miałam wrażenie, że coś, gdzieś mi widać.
Nie czułam się komfortowo.
Jednak od aerobicznej 6 weidera czuję, że mój brzuch coraz bardziej się zmienia.
Powoli  robi się na nim tak zwana krata. :D
To też stwierdziłam, że najwyższy czas ubrać ten topik.
I wiecie co?
Czułam się zajebiście.
I szczęśliwa i piękna.
Coś w końcu innego.
Trochę odwagi we mnie. a nie tylko zakryta i zakryta.

O i przy okazji chciałam się wam pochwalić moją nową torebunią.
Nie mam zbytnio czasu na dodanie oddzielnego postu o niej.
Jest po prostu przewspaniała.
Spełnienie moich marzeń.
Michael Kors we własnej torebce :D
Świetnie się ją nosi.
Duża, pojemna, a przede wszystkim pasuje do wszystkiego.
Hyhy. I ma parę swoich dobrych skrytek :)

Chciałabym się tu trochę więcej rozpisać, ale jak to się mówi nie można mieć wszystkiego.

Nie wtajemniczam.


















Buty Clarks
Spódniczka Dorotha Perkins
Torebka Michael Kors

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

What about us


Kurcze nie wiem jak mam zacząć.
Chyba tak jak zawsze.
Prosto, łatwo i po ludzku.

Ostatnie dni spędzam w pracy lub na siłowni.
Nie ma łatwo.
Codzienne pobudki o 5.30 stają się męczące, ale cóż...
Trzeba się poświęcić by coś zdobyć.
Z przemęczenia czasem nie mam sił iść na siłownię, nie chce się mi...
Ale jak to?
Ja nie mam sił iść?
No tak, ja nie mam sił iść.
Ale mam smutną wiadomość.
Zawsze tam idę ! :D
Nie ma że boli, jest możliwość więc trzeba ją wykorzystywać.
Ruszyć tą wielką dupe i sio :D
Tak, idę i robię najlepsze treningi jakie potrafię.
Zazwyczaj full body workaut, ze względu, iż co trzeci dzień tam bywam.
I wiecie co w ten sposób odkryłam?
Im więcej potu tym więcej we mnie energii.
Zazwyczaj nie mam sił do pierwszej kropli potu, później już z górki.
Pot leci ze mnie jak woda z kranu...
Ja mimo to jeszcze ciężej i jeszcze dodaję ciężaru...
I wychodzę z uniesioną głową, że udało mi się przezwyciężyć samą siebie.
A walka z samym sobą jest chyba najtrudniejsza.
W ciągu 2 ostatnich miesięcy moje ciało dużo się zmieniło.
Nie tylko ciało jak i myślenie.
Słodką kawę zamieniłam na kawę bez cukru.
Mięso na twarożek itp...
Najgorzej jest zacząć, później szybko się przyzwyczaisz.
Wystarczy zmienić myślenie, a jesteś w stanie zmienić wszystko.


















PS. Dobry trening to taki, z którego nie wiesz w jaki sposób dotarłeś do domu

Bluza SuperDry
Spodnie Cropp
Buty Nike