poniedziałek, 23 kwietnia 2018

środa, 30 sierpnia 2017

Last day of holiday



Ostatnie ciepłe dni. Trzeba z nich korzystać jak najwięcej.
A ja w mojej szafie z okazji takiej pięknej słonecznej pogody znalazłam krótki topik.
Ubrałam go chyba dopiero 3 razy.
Zawsze miałam wrażenie, że coś, gdzieś mi widać.
Nie czułam się komfortowo.
Jednak od aerobicznej 6 weidera czuję, że mój brzuch coraz bardziej się zmienia.
Powoli  robi się na nim tak zwana krata. :D
To też stwierdziłam, że najwyższy czas ubrać ten topik.
I wiecie co?
Czułam się zajebiście.
I szczęśliwa i piękna.
Coś w końcu innego.
Trochę odwagi we mnie. a nie tylko zakryta i zakryta.

O i przy okazji chciałam się wam pochwalić moją nową torebunią.
Nie mam zbytnio czasu na dodanie oddzielnego postu o niej.
Jest po prostu przewspaniała.
Spełnienie moich marzeń.
Michael Kors we własnej torebce :D
Świetnie się ją nosi.
Duża, pojemna, a przede wszystkim pasuje do wszystkiego.
Hyhy. I ma parę swoich dobrych skrytek :)

Chciałabym się tu trochę więcej rozpisać, ale jak to się mówi nie można mieć wszystkiego.

Nie wtajemniczam.


















Buty Clarks
Spódniczka Dorotha Perkins
Torebka Michael Kors