poniedziałek, 24 lipca 2017

Energylandia time


Niedzielny wypad do Energylandi wspominam bardzo dobrze.
Widząc z początku te atrakcje nie byłam zbytnio przekonana.
Owszem byłam tam już 2 lata temu, ale w głowie włączyła się pewnego rodzaju bariera.
Nie chciałam zbytnio jeździć na rollercoaster'ach bo się bałam.
Kurcze jakie to ciężkie było tam usiąść.
Jeszcze tam nie weszłam, a już chciałam zejść.
Masakra jakaś.
Później jednak jak przełamałam lęki mogłam iść na wszystko.
Ze względu na duże kolejki nie byłam na paru atrakcjach...
Byłam jednak na nich za pierwszym razem.
Po części również trzymała mnie delikatnie blokada jeszcze w głowie.
Następnym razem jak tam pojadę muszę już pójść na wszystko.
Wiem, że jestem gotowa :D
Zaczęłam przełamywać swoje lęki.

Super atrakcją były pokazy motoryzacyjne.
Koleś samochodem jeździł na dwóch kółkach.
Obłęd jakiś.
Jak to jest możliwe?!
Skoki motocyklowe.
Wow
Coś wspaniałego.
Niezapomniane widoki.
Polecam każdemu wyjazd do Energylandii.
















czwartek, 13 lipca 2017

Nike trainers


Nadszedł czas letnich wyprzedaży.
No ok zaczął się z miesiac temu . Hahahaha.
Ale jak to ja nigdy nie mam czasu, aby napisać posta.
Dziś może bez żadnych porad, wymadrzań się.
Dziś luźny post o niczym.
Hahaha. Ale muszę tak zacząć.

Jak wicie sport jest moim życiem, treningi itp, więc w moich stylizacjach również się tym kieruję.
Uwielbiam luźne sportowe outfit'y.
Topy, dresy, adidasy.
Głównie to znajduje się w mojej szafie.
Już od dawna marzyły mi się dresy z Nike, jednak zawsze znalazło się coś innego co potrzebowałam na ten moment.
I nie oszukujmy się fajniejsze dresy mają swoją wartość.
Jednak dobra marka się ceni.
Przeglądając zalando znalazłam przecenę -50%.
Nie byłabym sobą gdybym nie kliknęła ,, Kup" :D
I tak też się stało, że od tej chwili dresiki Nike leżą w mojej szafie, a czasem nawet i na nóżkach :D
Haha. Są raczej odświętne.
Szkoda ich tak od razu zedrzeć, bo długo na nie czekałam.
Jedni bez problemu mogą sobie pozwolić na ubrania z wyższej półki, drudzy zaś muszą albo zrezygnować z nich, albo odkładać dłuższą chwilę.
Kolejną rzeczą, którą planuję kupić jest torba treningowa.
W ostatnich dniach jednak za dużo nowości pojawiło się w mojej szafie i delikatnie mówiąc pasuje przystopować.
Dobrze, że nie piję, ani nie palę :D
Za zaoszczędzoną kasę mogę sobie pozwolić na więcej ciuszków :D
Serio im częściej chodzę na zakupy tym bardziej je lubię.
Życie jednak nie polega na samym kupowaniu.
Moje marzenia również wymagają nakładów pieniężnych, przez co staram się w jakiś sposób oszczędzać.
Życie ma się jedno więc też nie przesadzam z tym oszczędzaniem.
Kiedy jak nie teraz?
Jeszcze się odrobię :D

Zakończone tak w połowie :D

Pozdrawiam
Buziaczki :* :)



















Spodnie Nike

sobota, 8 lipca 2017

No pain no gain


Hm, czy dziś powiem coś mądrego?

Może dziś dam spokój z wymądrzaniem się.
Dziś po prostu popatrzcie sobie na moją stylówkę.
Hahahahahhahahah.
Co za głupota?
Było by zbyt nudno.

Okey, okey.
Wiem, że mało tu bywam.
Jednak więcej czasu poświęcam treningom i pracy, no i oczywiście nauce.
Tytuł mojego posta ma kilka znaczeń.
Może oznaczać:

Bez pracy nie ma kołaczy
Nie ma bólu, nie ma zysku

Ja jednak tłumaczę to po swojemu

Bez bólu nie ma efektów
Ból jest moim przyjacielem

Dobry trening zawsze niesie ze sobą w parze ból.
To chyba on sprawia, że do naszego mózgu dostają się endorfiny.
Hormony szczęścia.
Nie wyobrażam sobie wyjść z siłki i nie czuć wszystkich mięśni.
Nie byłby w tedy to trening.
Najlepiej czuję się, gdy nie mogę z niej wyjść o własnych siłach.
Kiedy każdy mój mięsień, aż pali.
To jest dobry trening.
Przez większość mojego fit lifestyle skupiałam się głównie na cardio.
Cardio uważam za swoją przyjaciółkę.
Hm, to błąd.
Cardio owszem jest bardzo potrzebne.
Pomaga spalić tłuszczyk, ale głównie to ciężary kształtują nasze mięśnie.
Wariatka. Kobieta, a w głowie jej mięśnie.
Świat głupieje.
Jak to się mówi. Tylko wariaci są czegoś warci.
W głowie ciągle mi tylko kasa i kasa...
Z biegiem czasu zauważam jednak, że prawdziwa pasja nie wymaga od nas bycia milionerem.
Często pasja sprawia, że nie mamy co wsadzić do garnka, czasem bywa i tak, że pasja przynosi nam miliony, ale najważniejsze jest to, żeby pasja dawała nam szczęście.
Idąc na siłownię mam milion problemów, jednak gdy tam jestem zero.
Moje serce jest spokojne, wręcz radosne, pełne energii i szczęścia.
To jest pasja.
To jest moje życie.
Nie obchodzi mnie to, że wszyscy w koło coś gadają.
Niech gadają.
Więcej osób o mnie usłyszy.
Najważniejsze jest dla mnie to, aby żyć pasją.
Spełniać się w tym co kocham.
Aby ciężary były moimi przyjacielami.
Wiem, że siłownia przyniesie mi dużo bólu, wyrzeczeń, cierpienia, ale da to co najważniejsze.
Poczucie spełnienia. 
A ono nie udaje się osiągnąć każdemu.
Róbcie to co kochacie.
Nie wolno wam się poddawać.




Upadniesz nie raz, ale najważniejsze to, aby nigdy się nie poddać !






















P.S.

Tak naturalnie. Bez przeróbek, bez tapety.
Cała ja.
Słaba modelka, wielka pasjonatka.


Pozdrawiam. :)


środa, 5 lipca 2017

Złe rozumowanie



No więc tak...

W XXI wieku wyróżniamy setki tysięcy różnych diet.
Czasem, aż się dziwię głupocie ludzkiej.
Ich pomysły... Szkoda komentować.
Mówiąc to językiem ludzkim wyróżniamy dwa typy diet.
Na utratę kilogramów lub na masę.
Powiem to prosto i zwięźle, aby każdy kto to czyta mógł zrozumieć.

Dziś może opowiem trochę na temat tej pierwszej diety.

Ogólnie mówiąc dieta to jest całe nasze menu dzienne.
Wszystko co jemy.
Od śmieciowego jedzenia, aż po to zdrowe.

Dieta na utratę masy ciała, kilogramów głównie polega na ograniczeniu spożywanych kcal.
I tu zaczyna się największy problem tego wszystkiego.
Większość ludzi źle pojmuje te kilka słów.

I tu można ludzi podzielić na kilka grup.
Aż ciężko od czegoś zacząć.

Hm, wśród tych ludzi znajdą się takie osoby które będą żyły o jabłku i sałacie cały dzień. No i woda to podstawa, aby czuć sytość.
Znajdą się również tacy, którzy ograniczą kcal, ale słodycze i cukier to będzie podstawa diety.
Nie jem chleba, ale jem ciastka ...
Chyba rozumiecie o co mi chodzi.

A jednak, żeby utracić zbędne kilogramy i nadmiar tkanki tłuszczowej trzeba dokładnie przeanalizować zapotrzebowanie na makroskładniki. To jest podstawa.
Aby pozbyć się kilogramów na dłużej wasza dieta nie może się opierać na jabłku i sałacie.
To jest największa głupota ludzka takie podejście.
Nie jestem doświadczonym dietetykiem, który ma wszystko w jednym paluszku, ale szukam, dowiaduję się, i wiem też trochę z doświadczenia.
Ludzie chcą szybko schudnąć, bo nie wiem lato, bo impreza, bo wesele, bo ...
Okey, jeżeli chcesz przez jeden dzień wyglądać szczuplej to spoko, ale jeżeli myślisz o tym serio nie popełniaj błędów, które są robione przez większość osób.
Czasem ciężko uwierzyć w to, że jedzenie tylu samu kcal co zawsze, tylko pod inną postacią może sprawić, że nasze kilogramy polecą w dół.
Mi też wydawało się to dziwne a jednka.
Czasem trzeba zaufać ludziom.
Łatwo się mówi.
Znam to.
Kiedy patrzysz w lustro i widzisz siebie po prostu więcej...
Ćwiczysz, dieta, a tu nic.
Pierwszy dzień nic.
Drugi dzień nic.
Trzeci też jakoś słabo.
Uwierz mi na słowo nic nie przychodzi łatwo.
A katowanie swojego żołądka nic nie daje.
Żeby schudnąć trzeba jeść.
Nie zauważysz rezultatów po pierwszym, dziesiątym dniu.
Ale zobaczysz je po trzydziestym.
Ale je zobaczysz...
I będą wiecej warte niż te katorgi o jabłku i sałacie.
Bo przyniosą ze sobą większe i trwalsze efekty.

Jeżeli zmierzasz na szczyt, nie ma drogi na skróty. :)