czwartek, 6 kwietnia 2017

Jeans skirt



I znów długa przerwa.
Jednak mam konkretne wytłumaczenie.
Brak internetu.
Osłabienie organizmu...
Różnie to bywa.
Nie będę jednak narzekać.
Nie po to tu zaglądam od czasu do czasu.
Tu chce być pozytywna, spokojna. Dawać wam energię do działania. :)
Święta za karkiem.
Miejsce zrobione na obzarstwo?
Ja chcę go uniknąć.
Będę walczyć z każdym smakołykiem.
Mam nadzieję, że z wami będzie tak samo.
Nie możecie się dać.
Niedziela bardzo miło spędzona. W miłym towarzystwie :)
Nie byłam na krokusach w Dolinie Chochołowskiej...
Szkoda marnowanie czasu i przyrody.
Byłam jednak w spokojniejszym miejscu.
I bez niszczenia przyrody miałam okazję zrobić sobie zdjęcie z krokusami.
Nie było ich zbyt dużo, ale liczy się fakt ze są :)

Ogólnie kończy mi się wena na stylizację.
To znak, że trzeba wybrać się na większe zakupy..
Już niebawem.
Hm, a może przy okazji jakiś haul zakupowy.
Propozycja bardzo ciekawa.
Wszystko się okaże/
Pozdrawiam ;)
Ps. Jest bardzo późno. Pora spać :D



















Koszula Dorothy Perkins
Spódniczka Cubus
Buty CCC