poniedziałek, 4 lipca 2016

Moja kolekcja butów


Jak każda kobieta mam bzika na punkcie butów. Wręcz je uwielbiam. Każdego dnia muszą być inne, do każdej stylizacji wybrane.

Dzisiaj jednak skupię się na pokazaniu wam kolekcji głownie butów sportowych. Ich w mojej szafie jest najwięcej. Są bardzo praktyczne i idealnie sie nadają to trybu życia który prowadzę.
Pierwsze moje wymarzone converse kupiłam 4 lata temu. Musiały byc na zmianę więc szare i czerwone. Teraz wyglądają masakrycznie. Ale chodziłam w nich codziennie. Nie było dnia żebym nie miała ich na nogach. Pierwsze vansy były kupione po roku. I tak za każdym razem kiedy kolor mi się nudził do mojej szafy trafiały nowe zdobycze. Hm lubię mieć na nogach buciki które są w modzie. Jak wszyscy chodzili w air max to ja tez musiałam mieć. Jak new balance to u mnie też musiały się znaleźć. Mimo wszystko zazwyczaj lubię mieć wyjątkowe buty. Takie które są mniej rozpoznawalne. Bo jaka jest przyjemność w tym ze co druga osoba bedzie miała takie same jak ja. Lubię się wyróżniać. Mieć własny styl. A buty go podkreślają dlatego tak ich sporo u mnie.





Najlepsze adidaski ever. Nike Them uwielbiam te buty. Mają jaskrawy kolor dzięki cemu się wyróżniają. Po za tym chyba nikt nie ma tego rodzaju Nike w mojej okolicy.



Converse 2 w jednym. Mogą stać się krutsze, a mogą być i al'a kozaczki. Wszystko zależy od stylizacji.


Mają dwa materiały. Podwójny but. Pod spodem jest biały, a na wierzchu zielony. Przy czym środek jest fioletowy. Są bardzo szerokie, ale mimo to bardzo mi sie podobają.


Wygodne buciki do biegania. Lekkie. Jedyny minus. Kolekcja męska. Ale nie mogłam się im oprzeć :)




Matka wszystkich vans'ów w mojej szafie. Kupiłam je 3 lata temu i wciąż się trzymają. Znaczek z tyłu zadbany. W końcu to on dodaje wartości butom. Jedynie środek i boki dają oznaki częstego użytku. Przeszły ze mną wiele i wciąż są. Hm z wyglądu bardziej podobają mi się vansy. W conversach przeszkadza mi biała guma z przodu. Ale po za tym uwielbiam te dwa rodzaje butów.Nigdy ich dosyć.





Converse z podwójnym językiem. Chodzę w nich na okrągło. Pasują do wszystkiego więc chodzą ze mną przez świat. Są bardzo wygodne i praktyczne. Łączę je ze sukienkami, spódniczkami, spodenkami, spodniami. Pasują do wszystkiego.



Nie mogę wam w tym razem pokazać moich pierwszych convers, gdyż są lekko zabrudzone. Tak więc postaram się wam je pokazać w innym poście. Gdy już będą wymyte i czyściutkie.