czwartek, 19 maja 2016

Motywacja


Trochę więcej wolnego. Tak też mam czas na to co kocham. Czyli dłuższe przejażdżki rowerowe. Tą trasą jadę 3 raz, bo za każdym razem gdy mierzyłam km to licznik się wyłączał w połowie. Dziś udało się mi udokumentować całą trasę.

W prawdzie czas mnie nie zadowala do końca. Trasa jednak ciężka. Ciągle pod górkę. Był moment, że pchałam rower, ale resztę walczyłam z górkami. W końcu o to chodzi. Aby za każdym razem dawać z siebie coraz więcej. Aby nigdy się nie poddawać. Pod koniec sezonu rowerowego mam nadzieję, że całą trasę przejadę z czasem o połowę mniejszym. Choćby nie wiem co pokonam całe góry na rowerze.
Nie jestem typem człowieka leniwego. Wręcz przeciwnie. Nie mogę usiedzieć na ,,dupie". Jednak, gdy przyjdą zakwasy moja siła opada i każdy trening, każda czynność jest wykonywana wolniej i słabiej. A po wczorajszych biegach schodowych nogi osłabły.
Zastanawiacie się pewnie jakie biegi schodowe.
Pogoda jest myląca, a moim celem jest wyćwiczenie nóg, aby miały większą siłę, jeżeli można tak powiedzieć. Dlatego gdy jest deszcz raczej rower nie jest najlepszym pomysłem. Więc pod wpływem spontanu zaczęłam biegać po schodach. I muszę powiedzieć, że 40 min takiego biegania daje niezły wycisk. Mięśnie na udach i łydkach kilkakrotnie mocniej pieką niż po zwykłym bieganiu. To też efekty przyjdą jeszcze szybciej.
Dopiero tydzień jest takich konkretnych ćwiczeń na nogi dlatego nie ma jeszcze efektów, ale za kilka tygodni nie poznam własnego ciała.
Dołączcie do mnie! Nie pozwólcie tłuszczykowi zawładnąć waszym ciałem :)












Koszula Reserved
Buty Converse
Rower Merida

Śniadanie sportowca

50g płatków owsianych
1/2 szklanki wody
dodatkowo
1 banan 
 1 łyżeczka malin


Obiad 

50g makaronu pełnoziarnistego
szpinak + ser feta
ząbek czosnku