wtorek, 13 czerwca 2017

Summer love





Jeszcze 2 tygodnie i wakacje. Jak fajnie.
Nareszcie chwila dla siebie.
Hmm... Może nie tak całkiem, ale jednak bez stresowo.
Co tu z resztą wiele mówić.
Wakacje są super !
Nie mogę dalej uwierzyć w to, że został mi rok nauki. Nawet nie cały. I koniec. Chwila dla mnie.
Mam nadzieję że nie skończy się na technikum bo to jednak za mało . 
Wstepene plany są, ale czy to wypali ?
Nie mam pojęcia.
Za dużo chce od życia.
Ale ono jest takie krótkie....
Człowiek ma to w sobie że wszystkiego chce spróbować. To raczej normalne.
Moje ostatnie posty w sumie ciągle są o niczym. Nie mam weny pisać o życiu.
Brak natchnienia.
Za bardzo biegam. Jeżeli by tak dłużej pomyśleć nad tym to biegam za niczym.
Czas mija. Nie ma chwili by skupiać myśli na tym co wyniszcza człowieka od środka....
Jest mi przykro tylko z tego powodu, że coraz mniej czasu będzie na siłownię.
Z tym też jednak nie ma problemu. Nadrobimy . Choć bym miła w domu o 24 zrobić trening to co zrobię. Uparcicuh ze mnie jakich mało . 
To się ceni.
Jedni uważają upartosc za negatywną cechę. Ja idę ka uważam że to wielki atut.
Człowiek upart zawsze walczy o swoje marzenia.
Choć by nie wiem ile one kosztowały dopnie swego. Nie da sobą pomiatac. 
Mało jest takich ludzi...
Nie wiem skąd u mnie taka cecha...
Bynajmniej jestem z tego dumna.
I nie pozwolę sobie wmówić, że bycie uparty jest czymś złym.


Hm stylkowka typowo letnia.
Może nie ma jeszcze astronomicznego lata, ale zawitało ono w wielu sercach.
Jest kobieco, luźno i modnie.
Nic przesadzonego, a jak fajnie gra z porą roku.
Hyhy i można sobie opalić ramiona.
Same plusy.
I one chcą zobaczyć trochę słońca.

















Bluzka Chiński Market