czwartek, 12 maja 2016

Rowerowelove


Rower jest moja miłością od zawsze. Jest on pocieszycielem, sprawia frajdę i wszystko w jednym. Nie ważne czy to jest dłuższa czy krótsza trasa. Najważniejsze żeby choć przez chwile na nim pobyć.
 Dzisiejsza przejażdżka była na Gubałówkę, niestety sprzęt nawalił i nie mam dowodów na to ile było km jaki czas i wgl. Najprawdopodobniej ok. 30 km. Teren bardziej pod górkę wiec wycisnął ze mnie każda kropelkę potu. Hm może to głupio zabrzmi, ale właśnie ten pot daje największą radość. To jest dowód na to ze trening jest taki jak ma być. Żaden wstyd oblać się litrami ,, wody", to niech inni się wstydzą ze są zbyt honorowi, aby zrobić wysiłek fizyczny, który nie dość ze spala kcal to jeszcze daje radość.
Rower nie tylko wspomaga spalanie niezbędnej warstwy tłuszczyku, ale ma wiele innych pozytywnych stron.
* poprawia funkcjonowanie układu oddechowego i krążeniowego
* sprawia ze uda i łydki są smuklejsze
* normuje poziom cukru we krwi
* obniża zły cholesterol
* spala ok 500 kcal/h

Dziś stylówka luźna. Zwykły top, bluza, dresy i trampki. Wygodny, idealny strój na przejażdżkę.
Pot i selfie. Sens jest taki,że nie ma co się wstydzić tego, iż jesteśmy czerwoni i mokrzy. Ten stan trwa chwilę, a piękna figura będzie na dłużej.











Top Sinsay
Bluza H&M