sobota, 7 maja 2016

Kosmetyki których używam


Każda blogerka modowa co jakiś czas dodaje zdjęcia i opis kosmetyków, których używa. Dlaczego mam być gorsza?
Przedstawiam wam moje nowości. Jako kobieta głównie skupiam się na wyglądzie. To nie znaczy, że nie inwestuję w inne rzeczy. Nie nie. Po prostu lubię ładnie wyglądać i podobać się inny. Dlatego też często kosmetyki zmieniam na lepsze.
Może nie są to z górnej półki, bo jednak nie stać mnie na to, aby co jakiś czas dawać ok.100 zł na puder, tusz i te kobiece sprawy. Wyszła by masakryczna suma. Dlatego lubię szukać czegoś lepszej jakości na przecenach. Czy jest coś w tym złego? Każdy z nas chyba lubi oszczędzić parę groszy.

Ostatnio kupiłam tusz Extreme black Wonder'full Rimmel za ok 23 zł. Jest on z dodatkiem olejku arganowego dzięki czemu odżywia nasze rzęsy oraz je wydłuża. Dzięki szczoteczce jaką ma nie sklejają się i wyglądają spektakularnie.




Kolejną zmianą w moich kosmetykach jest podkład. Zawsze najtrudniej mi go wybrać. Moja twarz nie jest idealna. Gładka bez niczego. Wręcz przeciwnie. Mam piegi na nosie. Latem lubią pojawiać się na czole, jednak jest ich tam mniej. Rzadko kiedy, ale jednak wyskoczy gdzieś trądzik. Moja twarz jest jak twarz każdej nastolatki. Nie doskonałości rzecz ludzka. Nie ma czego się wstydzić. Każdy ma inne. Więc, aby to wszystko zamaskować potrzeba odpowiednich kosmetyków. Jakoś nie lubię mieć ,, tony tapety" na twarzy dlatego wybieram lekki podkład, raczej jasny, mimo to daje on rade. 
Używam Affinimat Maybelline 03 Light Sand Beige. Nadaje on matowego efektu mojej skórze. Jestem z niego bardzo zadowolona. Na policzki nakładam róż, aby wyszczuplić kości policzkowe.




Eyeliner jest dodatkiem ,,odświętnym". Używam go w niedzielę i na ważniejsze okazje. Nazywa się to czyste lenistwo. Bo jednak, aby zrobić dobrą kreskę trzeba poświęcić trochę czasu, zdarzy się, że z jednej strony wyjdzie ładniejsza, z drugiej strony krzywa. Każda kobieta zna to uczucie. Trzeba mieć talent, aby wyszła perfekcyjna. 
Aktualnie w mojej kosmetyczce znajduje się Eyeliner superfine essence. Kosztuje on ok 15 zł. Ale mimo wszystko jest wytrzymały. Potrafi utrzymać się przez cały dzień. 
Nawet mimo treningu i potu nie rozmazuje się. 


Zaskoczę was całkowicie. To się nazywa już czysta głupota. Brak czasu. Brak kobiecego rozumu, Nastała moda na malowanie brwi. Tak też ja też je maluję. Tyle że kredką. W dodatku czarną. Lekko bo lekko, ale jednak czarne to czarne a nie brązowe, jak moje włosy. Mimo wszystko muszę zainwestować w zestaw do brwi, a jak już nie to choć w brązową kredkę. 
Kredka essence


Moja górna warga jest praktycznie nie widoczna. Lekki kompleks, ale mówi się trudno. Hihi może w przyszłości jakoś botoks. Oczywiście żartuję. Boje się taki rzeczy dlatego używam konturówki, aby po prostu narysować sobie górną wargę, taką o jakiej marze. Kredka z niższej półki więc utrzymuje się ona chwilę. Kiedyś zainwestuję w lepszą. Na początek dobra i taka. Również z essence lipliner. Ok 7 zł.



Kolejny kosmetyk do ust to pomadka bebe perłowa. Od dawna urzekła mnie sobą. Dba, a także nadaje blasku moim ustom. Stosuje ją od kilku lat i zawsze jest w mojej torebce. Można powiedzieć, że to kosmetyczna przyjaciółka.




Kolekcja kosmetyków.
Pozdrawiam. Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam :)