czwartek, 19 listopada 2015

Czas na wspomnienia ...


Przyszła pora, aby pokazać wam jak zmieniało się moje ciało. Jest to dla mnie krępujące i wymagało dużej odwagi. Jadąc niżej bloga sami się przekonacie dlaczego. Zawsze miałam skłonności do tycia. Jeszcze sobie lubiłam zjeść. Wszystko co mi dano na lądowało z przyjemnością w moim brzuszku. Hm teraz też chętnie jem, ale jednak nauczyłam się panować nad sobą, swoimi słabościami. Jak to bywa u babci zawsze najlepiej zjesz. Dawniej chodziłam tam codziennie, a przez pewien czas nawet u niej mieszkałam. A uwierzcie mi jest znakomitą kucharką. Więc czemu miałam nie jeść skoro mi smakowało ? O.o
Później zaczęły się kłopoty, wyzwiska. Wielokrotnie słyszałam ,, pącek, świnia'' itp. Nigdy u mnie nie było siły, żeby ćwiczyć. Takiej wytrwałości. Więc z łzami znosiłam obrazy. Bywało że raz na rok poćwiczyłam z Ewą Chodakowską i mniej jadłam. Ale to przecież efektu nie przyniesie. Męczyłam się ze sobą, aż do lutego br. Przyszły ferie i tak z dnia na dzień postanowiłam, że nie jem słodyczy i biorę się za ćwiczenia. I ten mój spątan przerodził się w pasje, sposób na życie. Każdego dnia jestem z siebie coraz to bardziej i bardziej zadowolona. Czasem potrzeba troche wiary w to, że się uda.
I w przyszłości na pewno zamierzam zdać kurs na trenera personalnego. ^^
Każdemu się uda. Każdemu kto choć troche chce i wierzy <3

A teraz zaprezentuje kilka zdjęć przed :D
( Padniecie )

Oto zdjęcie z przed pięciu lat. Taka piękna kuleczka :D


Te zdjęcia są robione ponad rok temu. 








Moja przeszłość w kliku słowach. Na dzisiaj koniec i zabieram się za prace ^^ <3