niedziela, 22 listopada 2015

Brr, ale zmino. ^^

Dziś post w stylu ,, jak przetrwać zime "

Pierwszy śnieg, a my nadal chcemy upałów. Nie chce nam się ubierać w grube swetry, kurtki, czapki itp. Wszyscy narzekają na zimę, a ja bardzo ją lubie. I to nie przez to, że urodziłam się w styczniu, ale przez to że są święta ( nie lubie ich ) jednak lubie kolorowe choinki, ozdoby i wszystko co się z tym tyczy. Zima to czas odpoczynku ( tak tak trzeba odśnieżać, ale ja biorę to za dodatkowy trening ), zbliżenia się do siebie. Picie kakao na rozgrzanie. I wiele innych plusów można w niej znaleźć.
Trwa ona przez większość roku więc w pewnym momencie po prostu nam brzydnie, że się tak wyrażę. Sama mam jej czasem dość, ale pierwszy śnieg zawsze mnie bardzo cieszy. Dla wielu może wydać się to dziwne. Bo wielu najchętniej by ją wygnało, wielu wolałoby lato cały rok, ale uwierzcie i to może się znudzić.
Zimą uwielbiam chodzić w grubych swetrach ciepłych skarpetkach, otulona kocykiem. Oczywiście to tylko strój domowy.
Wychodząc z domu trzeba, jakoś lepiej wyglądać. W pewnym sensie też ubieram się cieplutko, ale bardziej elegancko.

Pomysł na dziś


Wełniany sweterek z ,, włochatą " kamizelką do tego komin ( New Yorker )  w panterke i czarna czapka.



Buty a'la Emu, ^^




Złoty zegarek Rolex z bransoletkami.






Czapka Avanti. Bazarek :)